Prowizję bankową można odzyskać!

Nie każdy kredytobiorca zdaje sobie sprawę, że w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu może liczyć na zwrot części prowizji zapłaconej przy udzieleniu kredytu gotówkowego. Podstawą prawną do roszczenia jest art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim.

Okazuje się, że często możliwy jest zwrot także w przypadku kredytów, które nadal trwają. Metoda tak jest prosta. Polega ona na spłaceniu kredytu przy zaciąganiu którego zapłaciliśmy wysoką prowizje za uruchomienie przy pomocy nowo zaciągniętego kredytu z zerową lub minimalną prowizją. I w większości przypadków jest to możliwe, wystarczy tylko przejść się po bankach i ponegocjować.

W przypadku gdy posiadamy kredyt jeszcze nie spłacony a gdzie bank pobrał wysoką prowizje zyskujemy wiele. Jest to m.in.:
• odzyskanie prowizji od banku (często kilkanaście tysięcy złotych)
• obniżenie oprocentowania kosztu kredytu już posiadanego
• zwrotu ubezpieczeń i paraubezpieczeń do opłacania których zobowiązaliśmy się aktualną umową
• uporządkowania spraw finansowych gdyż często możemy dołączyć do konsolidacji inne posiadane zobowiązania

Należy jednak zauważyć, że w większości przypadków gdy klient dokona wcześniejszej spłaty kredytu i sam napisze do banku prośbę o zwrot należnych środków to kredytodawcy z reguły odmawiają zwrotu prowizji i opłat przygotowawczych, tłumacząc się, że taki zwrot się nie należy. Część klientów udaje się po pomoc do Rzecznika Finansowego ale i w tym przypadku nawet jeśli klient posiada opinie Rzecznika nie jest to wystarczające. Rzecznik Finansowy to ciało opiniodawcze. Więc bank nie ma obowiązku brać pod uwagę jego opinii przy odpowiedzi na klienta reklamacje.
Problem jest na tyle poważny, że jakby kredytobiorcy masowo zaczęli upominać się o swoje prawa mogłoby się okazać, że wiele banków mogłoby być w poważnych tarapatach finansowych. Dlatego sprawa jest wyciszona i nikomu nie zależy na rozgłosie, mimo że ustawa w oparciu o którą klient może domagać się zwrotu weszła w życie 18 grudnia 2011 roku.

W ostatnim czasie uległ także skróceniu okres przedawnienia roszczeń z 10 do lat 6 co oznacza, że roszczenia względem kredytów spłaconych wcześniej bo do października 2012 roku są już przedawnione. I banki w takim przypadku zacierają ręce bo będą mogły odmówić zwrotu prowizji/opłaty przygotowawczej podnosząc zarzut przedawnienia.

„Klienci są coraz bardziej świadomi swoich praw. Najczęściej sprawa ma finał w sądzie a w przypadku przedterminowej spłaty sądy przeważnie orzekają na korzyść klientów. Wychodzimy z pomocną dłonią do klientów, którzy chcą odzyskać pieniądze a nie stać ich na wynajęcie prawnika, którzy to najczęściej żądają wynagrodzenia z góry i bez względu na efekt sprawy sądowej. Przez co ryzykują kolejne swoje środki finansowe, czas i stres związany z procesem sądowym. Czasem banki mimo przegrania sporu przed sądem składają apelację do sądu wyższej instancji. Prawnicy w takich sytuacjach po raz kolejny pobierają opłaty za reprezentowanie klienta jednocześnie nadal nie gwarantując pozytywnego zakończenia całej sprawy i co z tym związanego odzyskania pieniędzy od kredytodawcy. Stąd występujemy w imieniu klienta, pokrywamy wszelkie koszty sądowe i prawne. A wynagrodzenie pobieramy tylko w przypadku wygranej sprawy i pobieramy je od kwoty odzyskanej od banku” – mówi Marcin Polewka z firmy Lextio Sp. z o.o.. Odsyła on także do bloga gdzie znajdziecie Państwo więcej informacji http://zwrotyprowizji.pl/blog/

Dodaj komentarz